Szmateks, lumpeks, ciucholand - Czyli historia second handów
Szmateks, lumpeks, ciucholand - Czyli historia second handów

Na świecie krąży pewna legenda. Legenda o kobiecie, której szafa nie była za mała. To zdecydowanie mało wiarygodna bajka. Trudno sobie wyobrazić, aby jakakolwiek szafa pomieściła nasze modowe pomysły, zachcianki, nowości, ale także ukochane stare sukienki, pożyczone dodatki i wszystkie inne ubraniowe szaleństwa. To wręcz niemożliwe. Kobiety od zarania dziejów mają zdecydowanie za mało ubrań. To się nigdy nie zmieniło i zapewne już nie zmieni. Zresztą, chyba nam z tym dobrze. Prawda?

Ubiór od zawsze stanowił jeden z wyznaczników przynależności do konkretnej klasy społecznej. Jaskiniowcy o wysokim statusie zakładali 2 listki figowe zamiast jednego (to oczywiście tytułem żartu), damy dworu imponowały falbaniastymi, koronkowymi sukniami z bawełny czy innych ekskluzywnych jak na tamte czasy materiałów.

Dziś nie jest inaczej. W świecie, w którym wszystko dzieje się tak szybko, a jedną z naszych głównych pogoni jest gonitwa modowa, musimy znaleźć właściwą przystań. Miejsce, które pomoże nam być zawsze na czasie i dodatkowo zapewni to w przystępnej cenie.

Mowa oczywiście o popularnych szmateksach, zwanych w niektórych kręgach ciucholandami, czy z angielska second-handa’mi, często nieco obraźliwie lumpami. Na przestrzeni lat XXI wieku opinia o sklepach tego rodzaju znacząco się zmieniła. Z lekko pogardliwie traktowanych (swoją drogą słusznie, gdyż kiedyś jakość ubrań z drugiej ręki pozostawiała wiele do życzenia) do całkiem konkurencyjnych i cieszących się nierzadko bardzo dobrą opinią, pełnoprawnych sklepów odzieżowych. O zaletach second-handów pisałyśmy już tutaj: Moda na ekologię - Czyli dlaczego warto kupować w lumpeksach?

Choć ciucholandy ugruntowały swoją pozycję na rynku dopiero niedawno to ich historia sięga lat 60 XX wieku. W tamtych latach Europa zachodnia dbając o niższe klasy społeczne, rozpoczęła tzw. sprzedaż garażową (pierwsze tego typu sklepy powstawały właśnie w garażach). Ludzie wyprzedawali własne ubrania, które były jeszcze zdatne do użytku.

Moda, moda, moda. Popularyzacja indywidualności, emancypacja, chęć wyrażania własnego ja poprzez ubiór napędzała również gospodarkę. Rozwijały się domy mody, powstawały nowe marki, nowe style, nowe pomysły. Siła nabywcza klasy wyższej rosła proporcjonalnie. Chęć posiadania tym bardziej.

To właśnie tutaj należy szukać ciężkich początków ciucholandów w wymiarze socjologicznym. Geneza powstania handlu ubraniami z drugiej ręki przypisywała kupującemu łatkę biednego, gorszego, definiowała niższą klasę społeczną. W ramach rozwoju społeczeństwa i bogacenia się również klas niższych, delikatnego zacierania granic pomiędzy klasą robotniczą i pozostałymi, te kompleksy zaczęły zanikać.

Skojarzenie second-handu z biedotą zaczęło odchodzić do lamusa również z innej przyczyny. Podaż ubrań marek początkowo zarezerwowanych dla bogatych była na tyle duża, że z czasem zaczęły się one pojawiać również w second-handach. Była to sytuacja nie do pomyślenia. Loga kojarzone z luksusem zaczęły być dostępne dla zwykłych zjadaczy chleba. Zaczęły być powszednie, a my, może dzięki temu zaczęliśmy rozumieć, że nie szata zdobi człowieka. Z drugiej strony, teraz wszyscy możemy błyszczeć ekskluzywnymi metkami.

Bogatsze klasy społeczne już wtedy rozpoczęły swój pościg za modą, który trwa po dziś dzień. W jakiś sposób wszyscy do niego dołączyliśmy. Świadomie lub nie, napędzamy modowy szał i ubraniowy rynek. Całe szczęście w dzisiejszych szmateksach nie musimy liczyć na łaskę darczyńcy. Obecna oferta w niczym nie odstaje od popularnych sieciówek, co więcej, nierzadko jest bardziej rozbudowana z racji wielości marek, krojów, rozmiarów. Nie musimy się niczego wstydzić. Obecnie w tego typu sklepach zakupy robią osoby publiczne, znane z radia, telewizji, internetu. Szmateksy zyskały również ważny aspekt społeczny. Wpisują się w ważną inicjatywę podejmowaną przez wielu ludzi i chronią nas przed nadmierną konsumpcją. Tylko te szafy… ciągle za małe. 

 

_____________________________________________________________________________________________________________

 

Sprawdź nas również na instagramie https://www.instagram.com/lakardi.pl/

I TikToku https://www.tiktok.com/@lakardi.pl/

Codziennie wrzucamy filmiki oraz zdjęcia związane z LAKARDI, informujemy o dostawach, konkursach i promocjach! Bądź na bieżąco i nie przegap żadnej okazji!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl